Nie jestem jakimś autorytetem w kwestiach nauczania kultury osobistej innych, ale dostałem dziś maila z prośbą o pomoc, który zainspirował mnie do napisania, tego co tu zaraz napisze.
Dostaje tygodniowo kilka/kilkanaście maili z prośba o pomoc w różnych kwestiach związanych z IT. Lubie to, cieszę się, że mogę innym pomóc i podzielić się z kimś swoja wiedzą/doświadczeniem, ale zauważyłem, że dużo osób uważa, że to jakiś mój przymus, a dwa – nie wykazują podstawowych zasad kultury, czy poprawnego sformułowania maila do obcej osoby.
Nie będę pisał o tak podstawowych rzeczach jak to, że trzeba być w miarę miłym i nie przeklinać na dzień dobry, a raczej o paru kwestiach technicznych. No to zaczynamy:
- Należy się przedstawić. Przynajmniej z imienia, jeśli ktoś nie chce ujawniać swojego nazwiska ok, rozumiem to, Internet itp, ale wypada powiedzieć chociaż jak ma się na imię.
- Forma grzecznościowa. Ja akurat nie wymagam aby pisano do mnie “per Pan“. Można do mnie pisać od razu “cześć” i nie mam z tym problemu. Ale są osoby przeczulone na tym punkcie i warto jednak pisząc do nieznajomej, przynajmniej w pierwszym mailu, osoby napisać “per Pan/Pani“.
- Ortografia. Sam nie jestem jej mistrzem, ale bez przesady. Pisanie “ktUry“, “wyłanczam” jest na porządku dziennym. Naprawdę każdy szanujący się program pocztowy, przeglądarka internetowa ma sprawdzanie pisownii więc warto jej użyć.
- Interpunkcja. Rozumiem, że chęć szybkiego przelania myśli, wysłania maila bo mamy problem i potrzebujemy pomocy jest stresująca, ale na litość! Jak można napisać maila JEDNYM, podkreślam JEDNYM ciągiem, począwszy od “cześć“, a skończywszy na “czekam na odpowiedź” bez ani jednego “entera”, ani jednej kropki, przecinka. NIC. To naprawdę źle się czyta, a przede wszystkim odechciewa się czytania takiego czegoś.
- Ilość informacji. Pisząc maila typu: “cześć, mam problem z routerem, nie działa mi net, pomóż proszę!” nie bardzo się pomaga. Wypada napisać kilka chociaż podstawowych informacji takich jak: jaki to router, kto jest dostawcą internetu, jaki ma się system operacyjny, czy łączymy się po kablu, czy może po WiFi z routerem. Takie informacje na wstępie mogą już bardzo zawęzić krąg możliwych rozwiązań.
To jest chyba 5 największych bolączek z jakimi spotykam się otrzymując maile. Mam nadzieję, że ten post uświadomi chociaż kilku osobom jak należy pisać maila z prośbą o pomoc. Ja rozumiem, że Internet to śmietnik, ale śmietnik nie tworzy się sam, potrzebni są do tego ludzie. Zatem starajmy się jak możemy aby syf, który panuje w sieci ograniczyć jak najmocniej!






