Ostanią książką jaką przeczytałem była wspomniana już w tytule Microsoft Silverlight 4 Step by Step wydawnictwa Microsoft Press. Nie spodziewałem się zyskać jakiejś specjalnie nowej wiedzy po jej przeczytaniu, ale postawiłem wybrać pozycję dość lekką, ponieważ pierwszy raz chciałem przeczytać książkę nie w formie papierowej, ale w całości elektronicznie. I zanim przejdę do samej treści książki napisze o podejściu “e-bookowym”
Na rynku jest kilka modeli fizycznych e-readerów, takich jak Kindle czy Sony e-Reader. Ja jednak nie posiadam żadnego takiego cuda, dlatego musiałem wybrać inną formę. Postanowiłem przeczytać książkę na swoim iPodzie Touch drugiej generacji. Po podjęciu tej decyzji trzeba było zdecydować o aplikacji jakiej użyje. Pierwsza myślą jaką miałem to skorzystać z aplikacji Amazon dla książek z Kindla. Jest ona o tyle fajna, że posiada opcję synchronizacji i jest w zasadzie na każdą platformę: PC, iOs, Android. Pojawił się jednak jeden zasadniczy problem – wybranego tytułu nie można kupić w sklepie Amazon. Poszukałem zatem i okazało się, że wydawnictwo O’Reily posiada także bardzo rozbudowany katalog e-booków. Po założeniu konta, zakupie książki przyszedł czas na jej czytanie. Okazało się, że O’Reilly nie posiada swojej dedykowanej aplikacji dla klientów. Dostarcza za to e-booki w wielu formatach, czy to w PDF czy w bardzo popularnym ePub. Jednak poszperałem trochę po App Store na iPodzie i wpadła mi w ręce aplikacja Stanza. Po jej uruchomieniu można zalogować się bezpośrednio na swoje konto z sklepie O’Reilly i pobrać książkę – REWELACJA!
Aplikacja jest naprawdę świetna. Posiada taka ilość opcji, że każdy będzie mógł ją dostosować do swoich oczu, począwszy od jasności ekranu, poprzez orientacje tekstu, skończywszy na zmianie tekstu z czarno-białego na biało-czarny.
Jedyny minus jaki zauważyłem czytając książkę w ten sposób do dość niewygodne formatowanie kodów źródłowych. Można się przyzwyczaić, ale jeśli ktoś lubi mieć swój kod na co dzień sformatowany w określony sposób w Visual Studio, to może czuć pewien dyskomfort.
Jeśli ktoś nie ma iPoda to może ściągnąć dowolnego, innego e-readera i z niego korzystać. Co ciekawie. O’Reilly prowadzi stronę Bookworm, gdzie można wrzucać zakupione pozycje i czytać je z poziomu przeglądarki, co może się czasami przydać na różnego rodzaju urządzeniach mobilnych.
Ale przejdźmy do samej książki.
Książki z serii Step by Step mają pewien specyficzny sposób zredagowania. Jak sama nazwa wskazuje – są “krok po kroku”. Ten tytuł składa się z 14 rozdziałów. Począwszy od pierwszego, w którym opisane jest po kroku ściąganie narzędzi, które będą potrzebne podczas czytania książki, a skończywszy na tworzeniu gier w XNA dla Windows Phone 7. Tutaj od razu pierwszy duży plus dla tej książki. Została ona wydana w czerwcu tego roku, a już zawiera kilka rozdziałów (dokładnie 4) związane z WP7. Wiadomo, że opisują technologię w fazie beta, ale to bardzo dobrze, że już od tak wczesnych wersji pojawiają się informacje w książkach o nowym systemie operacyjnym dla telefonów.
Rozdziały ułożone są tak, że idąc ich śladem można zbudować całą aplikację. Począwszy od doboru kontrolek i ich stylizację, uzyskanie danych z serwisu (w tym przypadku RIA), następnie dodawania ciekawych efektów graficznych do aplikacji. poprzez uruchomienie jej zarówno w przeglądarce jak i bezpośrednio z systemu operacyjnego, skończywszy na uruchomieniu tej aplikacji na Windows Phone 7. Oczywiście w książce nie jest budowana jedna spójna aplikacja, która by to pokazywała, ale takie mam odczucie na temat zamysłu autora.
Sama książka jest pisana prostym językiem, więc nawet osoby nie władające super sprawnie angielskim bez problemu poradzą sobie z jej zrozumieniem. Jeśli chodzi o poziom trudności wiedzy technicznej tej książki to mam trochę problem z zakwalifikowaniem, dla kogo ta książka jest przeznaczona.
Z jednej strony jest pisana bardzo prosto i opisuje bardzo proste podstawowe rzeczy. Z drugiej strony, nie tłumaczy nic co jest związane z samym programowaniem w Silverlightcie jako takim. Czy pokazując fragmentu kodu w XAML-u nie jest nic wyjaśnione dlaczego tak a nie inaczej. Powoduje to, że ta książka nie jest za dobrą pozycją dla osób, które nie wiedzą nic o Silverlightcie czy WPF, o tym jak tam się programuje, a są przyzwyczajone do “tradycyjnych” rozwiązań jak WinForms. A co z osobami, które napisały już dużo kodu w SL2-3 i chciałyby nauczyć się nowości stricte SL4. Tak, znajdą jej w tej książce, ale poziom zagłębienia wiedzy jest tak mały i jest to tak prosto napisane, że mogą najzwyczajniej w świecie usnąć. Ja muszę się przyznać, że podczas czytania tej książki miałem 2-3 takie incydenty. Nie jestem jakimś super wyjadaczem Silverlighta, ale parę momentów było usypiających, a chciałem przeczytać każde słowo z zamiarem napisania tego posta.
Jedna rzecz natomiast BARDZO mi się spodobała. Nawiązując do rozmów jakie mieliśmy w samochodzie wracając z Visual Studio 2010 Community Launch we Wrocławiu, rozjaśniła mi się jedna kwestia. W podróży mówiliśmy o tym, że Microsoft (parafrazuję) nie do końca mówi prawdę, twierdząc że Silverlight zawarty na WP7 to TEN sam Silverlight, który znany jest z komputerów. Bo tak naprawdę to jest SL4 z kilkoma elementami SL4, nie wszystko działa tak samo etc.. Ale po przeczytaniu książki zrozumiałem, że to w cale nie chodzi o dostępność funkcjonalności, ale o sam paradygmat (jeśli tak to można nazwać) programowania w Silverlightcie, tzn. jeśli umiesz programować w SL 2/3/4 – to będziesz umiał programować w SL zawartym w WP7, ale to nie oznacza, że tam dostaniesz te same funkcjonalności
Podsumowując, czy polecam tą książkę? Tak. Jest lekka i przyjemna, myślę, że można znaleźć w niej sporo ciekawych rzeczy, ale jeśli jesteś programistą Silverlighta na poziomie 2-3 w skali 5-stopniowej. Jeśli zaczynasz od 0-1 – znajdź inną książkę. Jeśli jesteś na poziomie 4-5 ze swoją wiedzą o SL – TYM bardziej znajdź inna książkę!
Czytaj dalej





